Sezonowe Dbanie o Zdrowie

Gościnnie na blogu post od The Slow Life Witch (IG: @theslowlifewitch). Anastazje poznałam na Instagramie, a jej treści od razu przykuły moją uwagę. Zaprosiłam ją do podzielenia się swoimi treściami. Zapraszam do lektury. 

Cykliczność natury jest ściśle związana z cyklicznością życia i zdrowia człowieka. Nasz sen czy trawienie są zależne od nasycenia światła czy nawet pogody. Związek ten ma jednak jeszcze większy wymiar, a zdaje się że mało kto o tym wie lub przywiązuje do tego uwagę.

Przyzwyczailiśmy się, że każdego dnia przez cały rok działamy tak samo. Chodzimy o tej samej godzinie do pracy, kładziemy się spać i zjadamy obiad. Kiedy rzeczywistość w naturze jest tak rożna od siebie latem, a zimą! Temperatura, kolory, energia natury mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie oraz procesy które przechodzimy.

Jak w takim razie zadbać o swoje zdrowie (fizyczne i duchowe), aby działać w zgodzie z naturą i jej energiami? Wystarczy zaobserwować co dzieje się w danym sezonie, jakie wibracje dominują. Zimą są to wibracje niskie, które sprzyjają regeneracji, odpoczynkowi, wejściu w głęboki stan „w sobie”. Wiosną następuje przebudzenie – powoli wszystko zaczyna obracać się na wyższych częstotliwościach, następuje przypływ energii i zapału. Lato jest czasem ekspansji, działania i wysokich wibracji. Natomiast jesienią przechodzimy w stan uspokajania i oczyszczania, porzucania wszystkiego co już nam nie służy, uzdrawiania się i przygotowywania na głęboki odpoczynek zimą. Jesteśmy częścią natury, więc jej cykl jest równocześnie naszym cyklem.

Nasze zdrowie jest równie cykliczne. Dla optymalnego zdrowia potrzebujemy zarówno czasu odbudowy i odżywienia, oczyszczenia i detoksykacji oraz regeneracji i uzdrowienia. Każdy z nas potrzebuje każdego z elementów w różnych proporcjach, ponieważ jest to zależne od sposobu odżywiania, poziomu stresu, stylu życia, wysiłku fizycznego i innych ważnych aspektów. Jednak te trzy składowe każdy może zastosować w swoim życiu odpowiednio do siebie dopasowując.

Czas odbudowy i odżywienia – nie trudno się domyślić, że idealnym na to czasem jest wiosna i lato. Kiedy w naturze występuje tyle kolorowych warzyw, owoców i ziół. Sezonowe dzikie maliny, marchewki, młoda pokrzywa czy pełne smaku cukinie. Natura ciągle przybiera na sile i wzmacnia swoją energię (aż do Przesilenia Letniego), dlatego mocno sprzyja naszemu odżywieniu, magazynowaniu składników odżywczych i wzrostowi witalności. To wspaniały czas na rozpoczęcie diety sokowej (nastawionej na odżywianie, ponieważ wiele składników wchłania się dużo skuteczniej w tej właśnie formie) lub jedzenia dużej ilości owoców i warzyw. To czas na eksperymenty, próbowanie nowych przepisów czy nowych aktywności fizycznych. Pływania, joggingu czy jogi. 

Po okresie odżywiania, naturalnie przychodzi czas na oczyszczanie i detoksykację. Na porzucanie wszystkiego co nam już nie służy. Kiedy wiosną i latem zadbaliśmy o poziom witalności i odżywienia naszego ciała, czas na oczyszczanie jest czasem równie wspaniałym i obfitym w doświadczenia. Każdego dnia zanieczyszczamy się poprzez powietrze, chemię w kosmetykach, jedzenie, stres i inne szkodliwe czynniki. Warto dać sobie możliwość się z tego oczyścić i zyskać czystsze oraz zdrowsze ciało, które będzie miało wówczas większą odporność na jakikolwiek choroby. Czas oczyszczania wspaniale łączy się z jesienią – momentem w cyklu rocznym natury, w którym drzewa porzucają swoje kolorowe liście, spowalniają przepływ soków i pozwalają odejść temu co stare i niekorzystne. Weźmy z nich przykład i również zmieńmy coś w swoim jadłospisie dla umożliwienia detoksykacji. Może to być detoks sokowy lub ziołowy, ale ci którzy nie czują się jeszcze na to gotowi, z powodzeniem mogą skupić się na lżejszych posiłkach. Zupach kremach, pieczonych batatach, kolorowych sałatkach i owocowych koktajlach. Zasada jest prosta – im lżejsze jedzenie, tym mniej czasu i energii organizm musi poświęcić na jego strawienie. Co za tym idzie? Ma więcej czasu na skupienie się na oczyszczaniu i przeprowadzaniu detoksu.

Kolejnym elementem zdrowia jest etap poświęcony regeneracji i odpoczynkowi. Każdy kto przeszedł jakikolwiek detoks, wie o tym, że nie zawsze bywają one łatwe. Uwalniane toksyny czy stare złogi, często powodują napięcie, złe samopoczucie, ból, a nawet chwilowe symptomy choroby. Nazywa się to tzw. kryzysem ozdrowieńczym. Dlatego wspaniale jest umożliwić sobie odpoczynek i czas na regenerację. Organizm ma wtedy czas się uzdrowić, naprawić to co zostało uszkodzone toksycznymi odpadami i przygotować komórki na odżywienie. Tutaj oczywiście wiąże się to z okresem zimowym. Czasem ospałym, zimnym i z pozoru nieprzyjemnym. Jednak jak bardzo ważnym! To wtedy wszystkie tkanki roślin przeżywają czas regeneracji. Zwierzęta, które są w stanie snu zimowego, również przechodzą detoks i regenerację. Natura śpi, ale intensywnie przygotowuje się do czasu odbudowy, odżywienia i ekspansji. Zima to wspaniały czas na wszelkiego rodzaju głodówki. I te dłuższe dla bardziej wprawionych i przygotowanych oraz te krótsze dla początkujących. Warto rozpocząć wówczas stosowanie głodówek przerywanych (intermittent fasting), które dobrze rozplanowane nie są w ogóle odczuwalne i nie zaburzają jednoczesnego odżywiania, a przy okazji wspaniale zwiększają czas i umożliwiają ciału regularne oczyszczanie i regenerację. 

Okres zimowy to również idealny czas na zrezygnowanie z wysokoprzetworzonej żywności i wybieranie tej pełnowartościowej, lekkiej i napakowanej składnikami odżywczymi.

Dla tych, którzy chcą jeszcze mocniej wykorzystać zimę w imię swojego zdrowia, warto zainteresować się tematem morsowania. To wspaniała czynność, zwiększająca odporność, wytrzymałość, siłę charakteru, witalność i poziom zdrowia. W połączeniu ze świadomą dietą potrafi zdziałać prawdziwe cuda!

Idealnym wspomagaczem zimowej odbudowy i wzmacniana odporności, jest zaprzyjaźnienie się z ziołami oraz przyprawami – kurkumą, imbirem, czosnkiem, cynamonem i innymi produktami z kategorii super food. Warto robić z nich koktajle lub shoty i wypijać każdego dnia lub dodawać do codziennego kubka gorącej herbaty. 

Sezonowe dbanie o zdrowie pomaga w jego szybszymi i łatwiejszym osiąganiu. Wczuwanie się w naturalne cykle natury wspomaga nasz zapał i wczuwanie się w cykle samego siebie.

Jak postrzegacie ten temat? Staracie się żyć w zgodzie z naturą czy w ogóle nie przywiązujecie do tego uwagi? A może ten rok będzie tym przełomowym, w którym spróbujcie podejść świadomie i sezonowo do swojego zdrowia? Koniecznie dajcie znać!

The Slow Life Witch to projekt, który stworzyłam aby pokazać i inspirować innych do życia, które łączy pozornie odrębne i przeciwne sobie tematy. Naturę, duchowość, ekologię, etykę i świadomość z miłością do postępu, biznesu, nowoczesności, nauki i technologii. Chcę pokazać, że bycie czarownicą nie oznacza wiecznego siedzenia w lesie czy ważenia eliksirów, a bycie przedsiębiorcą nie oznacza odejścia od duchowości.