Mini przewodnik do bardziej spełnionego życia

Dziś są moje urodziny. Kończę 29 lat. Od 4 latach prowadzę The Cold Pressed Juices i z tej okazji chcę się z Wami podzielić 4 lekcjami. To mój mini przewodnik do bardziej spełnionego życia. 🙂

  1. Jedzenie to lekarstwo. Jeżeli się odchudzasz to nie jesteś w zdrowej relacji z jedzeniem.

Moja mentorka nauczyła mnie najzdrowszej relacji z jedzeniem. To ona ciągle mi powtarzała, że jeżeli wpadam na pomysł odchudzania się to znaczy, że jeszcze nie stworzyłam zdrowej relacji z jedzeniem. Kiedyś nie chciałam jej słuchać i nie wierzyłam jej. Teraz wiem, że miała rację. Nim padnie na mnie lawina heatu śpieszę z tłumaczeniem co to dokładnie oznacza. Uwierzcie mi, przez lata zmagania się z chorobami autoimmunologicznymi bardzo dobrze wiem jak ważna w takim przypadku jest zdrowa dieta, co z resztą przypominało mi wielu lekarzy. Natomiast zdrowa relacja z jedzeniem zaczyna się w głowie. Kiedy operujemy na niskich wibracjach, jest nam ciężko, mamy niski poziom energii, mamy inne potrzeby. Jedni uderzają w słodycze inni lgną do pszenicy, chlebków i drożdżówek, inni potrzebują tłustego jedzenia. Kiedy przepracowałam wiele tematów, zaczęłam poszerzać świadomość i zaczęłam podnosić swoje wibracje nagle wszystko zaczęło się zmieniać. Naturalnie zaczęłam zmieniać swoje nawyki, nagle danie z sezonowych warzyw stało się wymarzonym posiłkiem. Najbliżsi zaczęli pytać czy cos zrobiłam bo chyba schudłam, bo promienieje i wyglądam bardzo dobrze. Nadal pozwalam sobie okazjonalnie na „szaleństwa” bo nie chodzi przecież o ekstremizm. Dopóki nie zadbasz o wnętrze reszta będzie niestabilna jak chorągiewka. Żyjemy w takich czasach, że przykuwamy dużo uwagi do fizyczności, do wyglądu, oceniamy kto co ma na talerzu. Moje doświadczenie mówi, że nasze myśli i emocje mogą tworzyć rzeczywistość. To takie marnotrawstwo gdy skupiamy się tylko na fizyczności, a nie na całym bogactwie niewidzialnego energetycznego świata. A to prowadzi do drugiego punktu…

2. Wszystko zaczyna się w głowie. 

Za naszą uwagą idzie energia. Jeżeli spędzamy czas na narzekaniu, koncentrujemy się na tym co się nie udało, czego jeszcze nie mamy, karmimy negatywne emocje jak strach, wstyd, niezadowolenie. Polecam zamienić to na świadome pozytywne myślenie. Po pierwsze odetnij się od starych traum i skupianiu się na przeszłości. Tego już nie ma. Kolejny krok to mówienie za co jesteśmy wdzięczni. To dobry początek, aby być szczęśliwym w tu i teraz. Potem przychodzi czas na tworzenie wizji jak chcę aby wyglądało moje życie, jak chce się w nim czuć i jak ma wyglądać otaczający mnie świat. Zapisz to sobie na kartce, może okazjonalnie powracać do tego. Żyjemy w takich czasach, ze wszystko może bardzo szybko się manifestować. Wibracje na ziemi się podnoszą, Rezonans Schumanna szaleje. Jeżeli będziesz się skupiać na pozytywnych rzeczach tam pójdzie Twoja energia i taki będziesz mogła stworzyć świat, w którym chcesz być. Nie oddawaj swojej cennej energii byle gdzie!

3. Najważniejszy projekt nad jakim będziesz w życiu pracować to TY! 

Zbuduj swoją wewnętrzną moc! Stań się Boginią. Inwestycja w siebie będzie mieć ogromny wpływ na wszystkie aspekty Twojego życia. Kiedy zaczynasz się skupiać na sobie i budowaniu własnej świadomości rozbudzasz w sobie ogromną moc, która zawsze w Tobie była, ale została uśpiona. Kiedy zaczniesz zmieniać siebie zobaczysz jak ma to przełożenie na Twoją prace, na relacje z ludźmi i samą sobą. Dla mnie to oznacza self-care, miłość do własnej siebie, rozbudzenie pasji, zrozumienie swojej duszy w każdym aspekcie, dokopywanie się bardzo bardzo głęboko, rozumienie czym jest ego. Jesteśmy tu na Ziemi po to aby spełniać plan swojej duszy. Kiedy połączysz się ze swoją mocą, poczujesz ogrom energii i nieograniczonych możliwości.  

4. Prawdziwy, wzrost następuje przez trudności. 

Niby oczywiste, ale chyba wszyscy o tym czasem zapominamy. Oj, ile razy zadawałam sobie pytanie: dlaczego mi się to przytrafiło? Teraz wiem, że każde życiowa trudność, z którą się zmagałam zbudowała tę osobę, którą teraz jestem. Nic bym nie zmieniła! Problemy zdrowotne, które nie jednokrotnie dawały w kość, nauczyły mnie porządnie dbać o siebie. Przez nie zaczęłam poszukiwać i odkryłam w sobie potrzebę rozwoju duchowości. To znów najlepsze co mi się w życiu przytrafiło. Nie chodzi o przynależność do religii czy odnajdywanie guru. Przez podróże duchowe można rozwinąć intuicje, stać się dla siebie najlepszym przewodnikiem i autorytetem. Zostaliśmy nauczenie wygłuszać wewnętrznego doradcę, a to nasze Wyższe Ja zawsze zna prawdę i wie co dla nas dobre. To ten instynkt zawsze mi mówił aby ufać naturze i holistycznym sposobom. To dzięki nim stałam się zdrowszą, szczęśliwszą, bardziej świadomą kobietą. Czasami na myśli przychodzi mi analogia gry komputerowej. Każde kłody, które los rzuca pod nogi to dosłownie kolejna lekcja. Im szybciej się nauczymy i wyciągniemy wnioski tym szybciej przejdziemy na kolejny poziom. 

To jestem ja, główna energia stojąca za The Cold Pressed Juices. Mam nadzieję, że teraz lepiej poznasz też moją markę. Nie zawsze mam podejście korporacyjne, czyli zysk przede wszystkim. Podchodzę do mojej pracy bardzo osobiście i chce ją tworzyć świadomie, chociaż czasem to oznacza zwolnienie tempa czy wolniejszy rozwój. Nie chce Ci wciskać żadnej diety „schudnij 3kg w tydzień”. To nie ten adres. Jeżeli chce szczery produkty od serca, które spożywam ja na co dzień, które karmiły moją siostrę w ciąży, kiedy odrzucało ją od wszystkiego innego, które poprawiały moją kondycje zdrowotną, które można spożywać z czystym sumieniem to zapraszam. To właśnie miejsce na Ciebie! 

Plus na koniec dodam, że właśnie zrodziły się w mojej głowie nowe pomysły na jesienne nowości, także stay tuned. Będą zupełnie nowe produkty, bardzo warzywne, bardzo jesienno-zimowe i bardzo dobre na odporność 😉 

Z miłością,

Inga