Wywiad – Ola Wachowicz i jej zdrowy styl życia

Tym razem na naszym blogu chcemy zaprezentować Wam wywiad, który przeprowadziliśmy z Olą Wachowicz – profesjonalną siatkarką plażową, reprezentantką Polski, V-ce Mistrzyni Polski, zwyciężczyni Pucharu Polski i MVP Pucharu Polski – z którą współpracujemy już od ponad 6 miesięcy. Zdrowy styl życia jest centralny dla filozofii The Cold Pressed Juices i głęboko wierzymy, że Ola idealnie go odzwierciadla.

Ola kocha podróżować, gotować i czytać książki i dbać o swoje ciało. Nasza siatkarka d 2011 do 2018 roku mieszkała w Stanach Zjednoczonych (Nowy Jork, Phoenix i Los Angeles), gdzie ukończyła studia licencjackie i studia wyższe na kierunku MBA, w tym samym czasie grając w lidze akademickiej w siatkówkę halową i plażową. Certyfikowana Wellness Peer Educator, która chciałaby swoją osobą i sposobem bycia zachęcać innych do zdrowego odżywiania i bardziej optymistycznego spojrzenia na świat. Olę cechuje niezależność, ambicja, pewność siebie i optymizm. Świadoma wegertarianka, a sezonowa weganka, która wie, że rośliny przynoszą olbrzymią siłę i mogą zmienić świat 😉 Ola wierzy w moc kobiet, women empowerment i równość #girlpower 🙂

Czym dla Ciebie jest zdrowy lifestyle?

Zdrowy lifestyle to dla mnie przede wszystkim znalezienie balansu w życiu i podchodzenie do niego w sposób holistyczny. To jest dla mnie bardzo ważne. O takim podejściu do życia nauczyłam się w USA i otrzymałam dyplom, który pozwalał mi, abym dzieliła się tą wiedzą z innymi. Łatwo w dzisiejszych czasach podążać tylko w jednym kierunku, stosować jedną bardzo restrykcyjną dietę, a także stawiać sobie cel za celem bez patrzenia na to, co się dzieje wokół nas. Więc, zdrowy lifestyle dla mnie to robienie tego, co kocham, czyli granie w siatkówkę plażową, dbanie o związki z innymi, znalezienie czasu dla siebie, dobry odpoczynek, pozwolenie sobie na drobne przyjemności, zdrowie mentalne, a także odpowiednia dieta i spożywanie tych produktów, które są „dobre” dla mojego organizmu, które pozytywnie wpłyną na moje zdrowie i przygotowanie fizyczne pod mój sport. Dążę do prowadzenia takiego lifestylu, ale czasem wychodzi trochę inaczej. W tych momentach staram się na siebie nie denerwować i wybaczać sobie jak trochę zboczę z kierunku, w którym chcę podążać.

Jak wygląda dzień z życia profesjonalnej siatkarki?

Chciałam powiedzieć, że dzień jest do dnia nie podobny, ale po głębszym zastanowieniu jednak stwierdzam, że moje dni są właściwie identyczne. Staram się wstawać około godziny 7 rano, czasem chwilę przed, a czasem później, gdy mój organizm potrzebuje dodatkowego snu. Rano mam chwilę dla siebie. Staram się trochę porozciągać albo przygotować mięśnie do treningu poprzez rolowanie z BlackRollem. Potem przeglądam e-maile, wykonuję jakieś zadania związane z pracą i stawiam sobie cele na dany dzień. Około godziny 9:30 albo 10 zaczynam trening na piasku albo na siłowni. Czasem po siłowni też idę na piasek, żeby dopracować jakiś element gry. Trening trwa zazwyczaj ponad 2 godziny, więc około południa kończymy. O 13 jem obiad, po obiedzie chwilę odpoczywam, często czytając książkę albo łapiąc drzemkę. Po południu, około godziny 15-15:30 mam drugi trening, który często trwa prawie 3 godziny. Po treningu prysznic i kolacja. Wieczorem znowu mam czas dla siebie, więc zajmuję się pracą, czytam książkę, słucham muzyki, rozmawiam z najbliższymi i podsumowuję dzień poprzez małą analizę czy osiągnęłam wcześniej wyznaczone cele, czy nie, co mi poszło dobrze, a nad czym muszę popracować. Spać zazwyczaj chodzę o godzinie 22:30. Dodatkowo, co drugi dzień dochodzi wizyta u fizjoterapeuty i zabieg w kriokomorze.

Czy ciezko jest utrzymac zdrową dietę przy ciągłych podróżach?

Muszę powiedzieć, że tak, jest ciężko. Często na lotniskach nie znajdzie się pożywnych posiłków. Kiedyś częściej podróżowałam bez wcześniejszego przemyślenia co i kiedy będę jadła, więc zdarzało mi się jeść niezdrowe posiłki tylko dlatego, że byłam bardzo głodna. Teraz, przygotowuję się do każdej podróży. Staram się prowadzić dietę bazującą na roślinach, więc utrzymanie takiej diety jest jeszcze trudniejsze. Na lotnisko zawsze biorę swoje jedzenie w pojemniczkach. Nie ukrywam też, że jakiś wegański deser z TCPJ jest zawsze ze mną w samolocie. W plecaku zawsze mam jakiś raw baton o najprostszym składzie albo jakiś owoc. Z kolei w bagażu głównym zawsze mam płatki owsiane, granolę, masło z orzechów arachidowych albo migdałowych albo Rawtellę i proszki z The Cold Pressed Juices. Też pakuję się w zależności, gdzie lecimy i na jak długo. Na przykład, lecąc do Chin zawsze biorę więcej rzeczy z domu, bo jedzenie tam jest specyficzne i mało osób mówi po angielsku, więc czasem nie wiem co jem. A lecąc na turniej do Sydney biorę mniej, bo wiem, że jedzenie mi tam bardzo odpowiada i wiem, że tam się dogadam 🙂

Bycie profesjonalnym sportowcem to nie tylko treningi i zdrowa dieta, aby być w formie trzeba utrzymać zdrowie psychiczne, a presja sukcesów może nieźle dać popalić. Co robisz, aby zachować dobre nastawienie i stan umysłu?

Cieszę się, że pytasz o zdrowie mentalne. Jest to coś, o czym nie mówi się dużo i co jest kluczowym aspektem gry sportowca. Prawda jest taka, że presja sukcesów i porażek może nieźle dać popalić. I powiem szczerze, że sama nad tym wciąż pracuję. Myślę, że dzięki pobycie w USA cechuje mnie i wyróżnia bardzo dobre nastawienie i optymizm. Czasem jednak mi go brakuje i pozwalam sobie niepotrzebnie iść w dół. Żeby temu zapobiec, staram się co dzień medytować przez kilka minut i pracować nad swoim oddechem. Cenię też sobie wizualizację. Widzę, że jeśli rzeczywiście pracuję nad tymi elementami, to moja gra na treningach, samopoczucie i nastawienie są lepsze. Poza tym, uczę się, aby być wdzięczną za wszystko co mam i za możliwości, które otrzymałam i otrzymuję. Co dzień w notatniku zapisuję trzy rzeczy, za które jestem wdzięczna. Nawet pisze o banalnych rzeczach, takich jak: „jestem wdzięczna za wypoczęte ciało,” „jestem wdzięczna za słoneczną pogodę,” czy „jestem wdzięczna za to, że wypiłam dziś rano pyszną kawę.” Są to bardzo małe rzeczy, których nawet nie zauważamy, a mimo wszystko są to rzeczy, za które możemy być wdzięczni. Dostrzeganie takich drobnostek przyczynia się do tego, że nasze życie jest bardziej pozytywne, radośniejsze, i że my będziemy przyjemni i życzliwi dla innych.

Czy masz jakieś super sposoby na szybką regeneracje po treningach?

Chyba mam kilka, a właściwie cztery, takie super sposoby. Numer jeden to spożycie pożywnych produktów do treningu, aby mięśnie się zregenerowały. Często są to węglowodany i białko roślinne z silaroslin.pl. albo wcześniej przygotowana owsianka lub po prostu jogurt z owocami i z proszkami z TCPJ. Numer dwa to uzupełnienie wody, minerałów i elektrolitów, albo już spożywanie ich w trakcie treningu. Często sięgam po świeżo wyciskane soki z TCPJ, które piję w przerwach na treningu. Numer trzy to rozciąganie i rolowanie jako dodatkowa aktywność. Nie wybieram rozciągania albo rolowania bezpośrednio po treningu, tylko robię to jako osobną jednostkę treningową.  Numer cztery to odpoczynek. Raczej nie dam się namówić na wieczorne wyjście kosztem późnego pójścia spać i wypoczynku. 

Szerzenie świadomości jest kluczowe, aby wprowadzać zmiany w społeczeństwie. Nie ma znaczenia czy chodzi o zdrowe nawyki żywieniowe, czy o dbanie o środowisko, przez wiedzę i świadomość można zmieniać ludzkie nawyki. Gdybyś mogła przekazać jedną idee wszystkim to co by to było? 

Zgadzam się z Tobą, że szerzenie świadomości jest kluczowym elementem przy wprowadzaniu zmian w społeczeństwie, ale pytanie, które zadałaś jest bardzo trudne do odpowiedzenia. Chyba jedną ideą, którą chciałabym przekazać to właśnie zachęcenie innych do holistycznego życia, wspomnianego przeze mnie wcześniej. Zrozumienie tej idei pozwoli Nam żyć w lepszy, szczęśliwszy sposób, zadbać o rzeczy ważne, a także poznać i zrozumieć to, jak wpływ ja, czyli osoba indywidualna, mam na wszystko to, co nas otacza. 

Olu, studiowałaś w Stanach, zrobiłaś tam dyplom MBA, teraz jesteś w kadrze Polski w siatkówce plażowej i masz zaledwie dwadzieścia pare lat. The Cold Pressed Juices budują głownie młode kobiety, więc mocno wierzymy w #girlpower i inspirowanie młodych dziewczyn poprzez przykład. Gdybyś mogła powiedzieć co Tobie pomogło w osiągnięciu Twoich celów? Gdybyś miała dać radę młodym kobietą to co byś im powiedziała?

Bardzo cenię sobie to, że jestem w teamie The Cold Pressed Juices, w którym są młode, wspaniałe, ambitne, pracowite, i empatyczne kobiety sukcesu. Ważne dla mnie jest też to, że TCPJ chce dodawać siły i skrzydeł innym kobietom, a nie je podcinać. Obecnie w naszym społeczeństwie młode kobiety często wzorują się i porównują do modelek i dziewczyn, które kreują swój wizerunek na mediach społecznościowych. Tak nie powinno być. Właśnie teraz wzajemna akceptacja, wzajemne wspieranie się i dostrzeganie piękna w sobie i w innych kobietach jest ważne. Bardzo lubię sformułowanie w języku angielskim „women empowerement,” które odnosi się właśnie do takiego zachowania. 

Ale wracając do pytania 😉 to radziłabym młodym kobietom, aby podążały za swoim instynktem i nie bały się robić błędów. Przed moim wylotem do Stanów spotkałam się z bardzo sceptycznym nastawieniem ze strony wielu osób, w tym rodziny. „A dlaczego,” „a po co,” „a co, jeśli tam będzie źle,” „jesteś pewna tego…” – to tylko niektóre rzeczy, które usłyszałam. Moja odpowiedź była prosta – jak mi się nie spodoba i wylot okaże się złym pomysłem, to po prostu wrócę. Zrezygnuję ze studiów i pójdę na studia w Polsce – przecież nic się nie stanie. Świat się nie zawali. Tak samo jest z błędami. My, Polacy, bardzo boimy się popełnienia błędów i takiej chwilowej niepewności. Rodzice nas ostrzegają i często od innych słyszymy „a co będzie, jeśli…” (tutaj zazwyczaj pojawia się coś negatywnego, tzw. „czarny scenariusz”). A odpowiedź jest taka, że nie wiemy, dopóki nie spróbujemy i czegoś nie zrobimy! Więc zachęcam wszystkiego młode kobiety do kierowania się swoim instynktem i nieobawiania się tego, że możemy popełnić błąd. Prawda jest też taka, że nie popełniamy w życiu „błędów,” tylko wszystko jest lepszym albo gorszym doświadczeniem życiowym, z którego można czegoś się nauczyć i wyciągnąć jakąś lekcję życiową. Więc, dziewczyny – bądźcie odważne i nie bójcie się popełniać błędów! 🙂